Sny stanowią niezwykle ważną a zarazem niedocenianą sferę naszego życia.

Pomyślmy tylko: przesypiamy jedną trzecią naszego życia. Nie może nie mieć znaczenia to, czemu poświęcamy aż tyle czasu.

Wiemy już dzięki badaniom naukowym, że człowiek nie może żyć bez spania. Także bez śnienia człowiek nie mógłby normalnie funkcjonowć, nie mógłby żyć, co również niedawno stwierdziła nauka.

Są ludzie, którzy twierdzą, że im się nic nie śni. To nieprawda. Ci ludzie po prostu tylko nie pamiętają swoich snów. Każdy człowiek śni, lecz nie każdy pamięta. Dlaczego? Wyjaśnię to dalej.

Choć nauka stosunkowo niedawno zajęła się badaniem snów, zainteresowanie tą sferą życia ma swą długą historię.

Starożytne cywilizacje doceniały wagę snów. Dowody na to zachowały się do naszych czasów. Z Mezopotamii starożytnej pochodzi księga o snach. Wiemy, że w starożytnym Egipcie interesowano się snami. Także starożytni mędrcy greccy jak Sokrates, Platon, Arystoteles czy Hipokrates interesowali się nimi. W III wieku p.n.e. Artemidor napisał dzieło na temat snów. Z historii też wiemy że istniały specjalne dormitoria – wyrocznie w których przepowiadano przyszłość na podstawie snów.

Najstarasze religie i wierzenia bardzo często porównywały stan snu do śmierci. W mitologii greckiej Hypnos bóg snu był bliźniaczym bratem Tanatosa – boga śmierci. Uskrzydlony syn Hypnosa Morfeusz patronował  marzeniom sennym.

W Biblii również znajdziemy wiele miejsc opisujących rolę snu. Ważne Boskie przykazania i nauki były przekazywane właśnie w snach – np. Józef otrzymał nakaz opuszczenia Nazaretu, aby ratować Dziecko, czy sen Józefa w Egipcie (o siedmiu krowach).

Sny stanowiły i stanowią częstą inspiracja dla artystów: muzyków, malarz, poetów, pisarzy. Także wiele odkryć i wynalazków dokonano dzięki snom. Nawet nie przypuszczamy, jak wielki wpływ na rozwój cywilizacji miały sny.

Warto więc tej dziedzinie naszego życia nieco się przyjrzeć. A można z niej wiele się dowiedzieć i nauczyć – najwięcej zaś o sobie samym, o ile zechcemy się tym zająć.

Zanim zajmiemy się samymi snami, chcę zwrócić uwagę na niezwykła fazę przejściową. To mistyczna faza między jawą a snem. Jeśli zapoznałeś się już z tekstami na temat huny, wiesz, że istnieją w człowieku trzy jaźnie: świadomość (logiczne myślenie), podświadomość (emocje i uczucia) oraz nadświadomość.

Tu interesują nas dwie pierwsze. Podczas dnia funkcjonują obie, z tym że na pierwszym planie jest świadomość. W nocy średnia jaźń wycofuje się i wraz z nami odpoczywa, jest wyłączona, natomiast podświadomość rozpoczyna swe niepodzielne rządy.

Właśnie w tej fazie przejściowej jest moment kiedy obie jaźnie działają niemal równorzędnie – już swe rządy obejmuje podświadomość, ale świadomość jeszcze jest obecna, co pozwala zaobserwować i zauważyć niezwykłe wrażenia. Najczęściej są to wrażenia słuchowe ale mogą być też dotykowe lub wzrokowe. Faza ta jest krótka, toteż często umyka naszej uwadze i zasypiamy.

Naukowcy badając pracę mózgu w czasie snu wyróznili kilka jego faz. Generalnie można wyróżnić dwie fazy – wolnofalową (a w niej kolejne podfazy)  i tzw. paradoksalną zwaną REM (rapid eyes movements)- w czasie której zaobserwowano szybkie ruchy gałek ocznych. To właśnie w tej fazie śnimy. Wszystkie fazy tworzą cykl, który trwa ok.. 80 – 100 minut. W ciągu nocy mamy 4 lub 5 cykli. Faza wolnofalowa usuwa zmęczenie fizyczne i regeneruje organizm, natomiast faza snu harmonizuje naszą psychikę, wprowadza psychiczną równowagę.

W tej fazie jest wzmożona aktywność mózgu.

O ile tylko zechcemy się zainteresować właśnie tą fazą, możemy się bardzo dużo dowiedzieć o swej psychice, o swej podświadomości.

Trzeba tylko pamiętać, że podświadomość ma swój specyficzny język. Jest to język pozbawiony logiki natomiast operuje obrazami, wyobrażeniami, symbolami i emocjami.

Ludzie bardzo często pytają, co oznacza ten czy inny sen. Są na ten temat różne książki tzw. senniki (n.b. niewiele warte). Twierdzę, że każdy sam może najlepiej zinterpretować swój sen, o ile będzie wiedział, na co zwracać uwagę. Trzeba pamiętać o tym specyficznym języku podświadomości. Znacznie bowiem ważniejsze od tego co widzimy we śnie, jest jakie tym obrazom towarzyszą odczucia. Senniki twierdzą n.p. że to źle jak śni się kot. Tymczasem to czy symbol ten jest pozytywny czy nie zależy m.in.. od naszego stosunku do kotów, a także od tego jakie uczucia w czasie śnienia towarzyszą obrazowi.

Może śnić nam się jakiś potwór – jednak gdy towarzyszą temu obrazowi uczucia pozytywne – sen ma wymowę pozytywną. I odwrotnie – mogą nam się śnić najpiękniejsze krajobrazy, jeśli jednak towarzyszy tym obrazom jakieś uczucie negatywne n.p. lęk – sen ma wymowę negatywną. Ponadto musimy pamiętać, że podświadomość w swym języku nie używa słów (one rzadko pojawiają się we snach), używa obrazów o znaczeniu symbolicznym.

Aby rozumieć znaczenie snów, trzeba też wiedzieć, że są różne rodzaje snów.

Rodzaje snów

Sny fizyczne – są to sny kształtowane przez fizyczne bodźce ze świata zewnętrznego, n.p. w rurach naszego mieszkania głośno płynie woda, a nam się śni że jesteśmy nad brzegiem morza, czy rzeki itp. W mieszkaniu dzwoni telefon – a nam się śni jakaś syrena, lub że słyszymy bicie dzwonów itp..

Zza okna dobiega warkot silników samochodowych – a nam się śni, że gdzieś jedziemy samochodem, albo jakaś burza itp.

Do tej samej kategorii można zaliczyć sny związane z odczuciami wpływów zewnętrznych na nasze ciało, np. kot, czy pies położył się na naszych nogach – a my śnimy, że ugrzęźliśmy w jakimś bagnie. Jest nam gorąco – śnimy że jesteśmy na pustyni, zimno – śnimy że jesteśmy na jakimś lodowcu itp. Przygnietliśmy własnym ciałem rękę – a śni nam się, że ktoś ją nam wykręca. Uwiera nas coś – śni nam się że ktoś nas kaleczy.

Ostatnie przykłady są już bliskie następnej kategorii snów.

Sny fizjologiczne – sny kształtowane przez aktualne potrzeby ciała np. przed spaniem piliśmy dużo a nie zrobiliśmy, co należy – we śnie możemy poszukiwać toalety. Podobnie: nasz organizm odczuwa głód – nam się śni, że jesteśmy w restauracji, lub coś smakowitego przyrządzamy do jedzenia. Niektóre z takich snów informują o chorobach organizmu, zanim się one ujawnią – w takim przypadku sen ma cechy snu proroczego.

Sny psychiczne – są odbiciem dość silnych emocji jakie ostatnio przeżywaliśmy, często jest to przedłużenie tego, czym zajmowaliśmy się w ciągu dnia. Tu często odzywają się przeżycia związane z obejrzanymi filmami.

Do tej kategorii zaliczymy także sny związane z niezwykle silnymi przeżyciami wcześniejszymi np. przeżycia wojenne, czy sny o dzieciach po dokonaniu aborcji itp.

Sny o zmarłych – to bardzo ważne sny. Sny są jedyną sferą, w której dusze zmarłych mogą kontaktować się z duszami osób żyjących. Cel tych kontaktów bywa różny – może być to powiadomienie o śmierci, może być to prośba o modlitwę, może być prośba o załatwienie jakichś niedokończonych spraw. Czasem bywa ostrzeżeniem przed jakimś niebezpieczeństwem, lub przygotowaniem do czegoś trudnego w naszym życiu.

Nie zawsze sen o zmarłych oznacza coś niedobrego, jednak gdy śni nam się osoba zmarła, która wyprowadza nas dokądś, można to potraktować jako zapowiedź śmierci osoby śniącej.

Sny prorocze – są to niezwykle rzadkie sny przewidujące przyszłość, przeważnie dotyczą zagrożenia życia.

Sny informacyjne, inspirujące – to sny, w których otrzymujemy niezwykłe informacje. To właśnie o tym typie snów wspomniałam pisząc o rozwoju cywilizacyjnym. Wbrew temu co można by sądzić, sny te są właściwie dostępne każdemu człowiekowi, choć temat snu to już odrębna sprawa.

Z inspiracji sennych korzystało wielu wybitnych ludzi np. tacy muzycy jak Paganini, Beethoven, Schumann, pisarze i poeci – Goethe, Lewis Caroll, George Louis Stevenson,  malarze (cały kierunek surrealizmu) ale i wielu reprezentantów innych kierunków i epok. Nawet nie przypuszczamy jak wielu wynalazków i odkryć dokonano dzięki snom, że wspomnę tu te najbardziej znane – jak słynna tablica Mendelejewa, czy głośna swego czasu wypowiedź niemieckiego chemika F.A. Kekule’go odkrywcy atomowej struktury benzenu, ktęry na konferencji naukowej w 1890 roku powiedział „Panowie, nauczcie się śnić”, gdyż odkrycia swego dokonał właśnie dzięki snom.

Laureat nagrody Nobla Niels Bohr – również w podobny sposób odkrył budowę atomu.

Specjalistą zaś w tej sztuce wykorzystywania snów był sławny wynalazca Thomas Edison, który wypracował sobie specjalną technikę zapamiętywania snów, z których czerpał inspirację do swych licznych wynalazków. Również Elias Howe – wynalazca maszyny do szycia znalazł we śnie rozwiązanie, któremu nie mógł podołać na jawie.

Wiadomo też jak wielka rolę odegrały tego rodzaju sny w życiu wielkich nauczycieli duchowych i ezoteryków.

Z inspiracji i informacji mogą korzystać nie tylko geniusze – także zwykli ludzie. Wiele tematów które tu przekazujemy – zwłaszcza część dotycząca astrologii i reinkarnacji – była mi przekazana w formie wykładów właśnie w snach. Z jednego z nich dowiedziałam się też o istnieniu jeszcze jednego rodzaju snów:

sny egzaminacyjne albo testujące – to niezwykły typ snów, niezbyt przyjemnych, w których podświadomość czyli dusza jest poddawana egzaminowi. W takim śnie znajdujemy się w jakiejś sytuacji, zazwyczaj trudnej, czasem ekstremalnej, w której musimy podjąć jakąś decyzję, dokonać jakiegoś wyboru. W moim przypadku pewien sen powtarzał się dotąd, aż podjęłam właściwą decyzję. W sytuacji zagrożenia zrezygnowałam z walki. Wtedy dopiero otrzymałam wyjaśnienie że to był egzamin i że niektórzy ludzie są poddawani takim egzaminom we śnie – nie muszą wtedy doświadczać takich sytuacji na jawie.

 

Dla osób interesujących się życiem duchowym sny dostarczają bardzo wiele informacji o tym, jak to jest być duchem, bo właśnie w czasie snu każdy z nas jest takim duchem – podobno wszyscy śniący opuszczają swoje ciała – ale istnieje rodzaj energetycznej pępowiny która łączy nas z ciałem, dzięki niej do niego powracamy czasem w niezwykłym tempie.

Otóż w snach nie ma czasu, to dlatego we śnie mogą upływać lata mimo że cały sen trwa kilka minut, może nam się „naśnić” akcja na wiele dobrych godzin, całe „filmy fabularne”.

 Nie ma tez ciała – pojawia się kształt tylko wówczas gdy sobie o tym pomyślimy – i tu kolejna cecha tej sfery duchowej – myśli tworzą kształty. Zazwyczaj w snach po prostu jesteśmy. Kolejna cecha to przekazywanie myśli, Zdarza się ze we śnie padają jakieś słowa, najczęściej jednak z innymi postaciami ze snu porozumiewamy się bez słów, telepatycznie.

Po prostu wiemy czego one od nas chcą. Znamy ich myśli i intencje.

I wreszcie jeszcze jedna cecha – poruszanie się przy pomocy myśli. Wprawdzie często śnimy ze jedziemy, idziemy, stoimy, siedzimy, lecz wystarczy aby nasza myśl podążyła we śnie w innym kierunku a już znajdujemy się w innym miejscu, w innej sytuacji.

Jak wykorzystać sny do samopoznania? Przyjrzeć się im.

Najważniejsza rzecz to nauczyć się je zapamiętywać. Sny które są dla nas niezwykle ważne i tak zapamiętamy. Ale warto wiedzieć dlaczego większości snów nie możemy zapamiętać . Zapominanie wiąże się ze sposobem budzenia się. Istnieje takie powiedzenie żeby nie patrzeć w okno i ma ono swój sens. Otóż z chwilą gdy jakikolwiek bodziec fizyczny do nas dotrze podświadomość się wycofuje a na jej miejsce natychmiast pojawia się średnia jaźń, która „wymazuje” sen. Takim bodźcem fizycznym jest zazwyczaj dzwonek budzika lub promień światła, gdy otwieramy oczy. Toteż gdy chcemy zapamiętać sen należy nie korzystać z budzika (stosunkowo łatwe, jeśli czas nam na to pozwala) i nauczyć się budzenia bez natychmiastowego otwierania oczu (to już trudniejsze ale możliwe). Należy tez mieć w pobliżu coś do notowania, aby natychmiast sen zapisać – gdy średnia jaźń rozpocznie swoja codzienna myślową gadaninę – sen się ulotni. Bywa tak że nie pamiętamy całego snu a tylko jego zakończenie – wtedy można użyć metody, którą nazywam „po nitce do kłębka” - polegającą na tym, ażeby spróbować cofnąć się od tego ostatniego fragmentu do poprzedniego, potem do jeszcze wcześniejszego itd., czasem udaje się w ten sposób „odzyskać” niemal cały sen.

Dzięki temu będziemy mogli przyjrzeć się naszym snom, a więc lepiej poznać swą podświadomość. A w snach przede wszystkim zwrócić należy uwagę nie tyle na to co się śni, ale jak, przyjrzeć się trzeba uczuciom. Jeśli uczucia, jakie towarzyszą naszym snom są negatywne – strach, agresja, złość, nienawiść itp. – oznacza to, że mamy wiele do zrobienia. Z samym sobą. 

Sny możemy wykorzystać także dla realizacji swych marzeń lub rozwiązywania problemów. Są to tzw. sny na życzenie – przed snem należy pomyśleć o problemie, jaki mamy do rozwiązania, poprosić o pomoc w jego rozwiązaniu (niektórzy wkładają pod poduszkę kartkę z zapisanym pytaniem – też dobrze). I czekać na odpowiedź – przychodzi ona bądź we śnie, bądź na jawie w postaci pierwszej myśli po obudzeniu. Czasem pojawia się w późniejszym czasie poprzez innych ludzi lub książkę lub film, tv itp. Jeśli nie nadchodzi – zadawanie pytania należy powtarzać.

 

Życzymy snów, którym towarzyszą tylko pozytywne uczucia !!!

 

Sorry, your browser doesn't support Java(tm).

 

 

 

 

Jeśli chcesz o coś zapytać lub podzielić się swoimi doświadczeniami zapraszamy na nasze

forum